www.tututam.pl Wypady tu i tam 2008.08 - Berlin
2008.08 - Berlin PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Administrator   
Niedziela, 10 Styczeń 2010 17:44
Wycieczka do Berlina miała mocne podstawy : Roberto nigdy nie zwiedzał tego miasta, pomimo iż był w nim wiele razy, ale najczęściej wizyta ograniczała się do poznania lotniska.

Ze mną trochę lepiej, byłem w ładnych  Berlinie kilka razy, ale o  metodycznym , zaplanowanym zwiedzaniu też nigdy nie było mowy, a przed zmianami ustrojowymi dostępna była przecież tylko jego wschodzenia cześć.

        Równie ważnym powodem by odwiedzić miasto na kilka dni był   koncert Madonny na stadionie olimpijskim.

Do miasta docieramy nie bez trudu, gdyż na remontowanej, słynnej obwodnicy miasta w związku z tym właśnie remontem utworzyły się gigantyczne korki.

Do hotelu przy Bulowstrasse docieramy, gdy koncert już w zasadzie ma się rozpoczynać. Zostawiamy bagaże i bez przebierania wskakujemy do metra, na stadionie jesteśmy przy ostatnich dźwiękach  supportującej Madonnę wokalistki, nawet nie wiem kto to był. Koncert, a w zasadzie show Madonny wychodzi znakomicie. Nazajutrz czeka nas ciężki dzień.

 

Image
Wieża telewizyjna na Alexanderplatz widoczna jest już z daleka.

 

       Podchodzimy bliżej, gdyż właśnie stąd zaczniemy naszą pieszą wycieczkę. Pierwszym celem jest wjazd na wspomnianą wieżę do obrotowej kawiarni.

 

Image
Wieża telewizyjna

 

       Po godzinie jesteśmy już na dole, Roberto napełnia plecaczek w sklepie z pamiątkami, ja czekam przy fontannie Neptuna

 

Image
Fontanna Neptuna na Alexanderplatz

 

       Wolnym krokiem pod pomnikiem Marksa i Engelsa, przez plac o tej samej nazwie dochodzimy do rzeki, na której, ku mojemu zaskoczeniu, ruch panuje niemniejszy niż w Paryżu. Nie sądziłem, że Berlin zwiedzany od strony wody jest również tak popularny. Na Spree, tuż nad samym brzegiem wybudowana została monumentalna berlińska katedra. Wciąż jeszcze z tego miejsca widoczna jest berlińska wieża TV.

 

 

Image
Katedra na tle wieży telewizyjnej

 

Oddalamy się nieco od katedry i wkraczamy w dzielnicę muzeów.

 

Image
Katedra

 

       Z całą pewnością w 1 dniu nie damy rady , aby odwiedzić 5 obiektów muzealnych, zatem decydujemy się na rekomendowane Muzeum Pergamon. W pamięć zapada szczególnie zobrazowana historia Babilonu.

Po wyjściu ze środka zrobiło się już wczesne popołudnie. Czas na obiad.

Klucząc po mieście dość często spotyka się jego symbol – niedźwiadka. W różnych miejscach, pozach, z różnego materiału.

 

Image
Niedźwiedź – symbol Berlina

 

Image
Niedźwiedź – symbol Berlina

 

Image
Niedźwiedź – symbol Berlina

 

       Po obiedzie ruszamy dalej, przechodząc koło muzeum historycznego dochodzimy do Uniwersytetu Humboldta. To najstarszy uniwersytet berliński, założony w 1810 z inicjatywy W. von Humboldta, pruskiego ministra edukacji, jako Friedrich-Wilhelm-Universität. Zorganizowany w oparciu o zasadę łączenia badań naukowych z nauczaniem. Z Uniwersytetu Humboldta wywodzi się 29 noblistów. Tu pracowali Alexander von Humboldt, Albert Einstein, Otto von Bismarck, Karol Marx. Uniwersytet Humboldta oferuje dziś studia na 12 kierunkach. Katedra medycyny jest największa w Europie. Bogate biblioteczne zbiory liczą ponad 4,2 miliony książek i czasopism, 1,3 miliona prac doktorskich i 530 tys. innych materiałów.

 

Image
Uniwersytet Humboldta

 

      Tuż obok uniwersytetu wielkie arkady prowadzą na dziedziniec  berlińskiej biblioteki, która wręcz tonie w oplatających ją roślinach tworząc niezapomniany  o tej porze roku nastrój.

 

Image
Biblioteka w Berlinie

 

      Stąd już tylko 10-15 minut do symbolizującej  Berlin – Bramy Brandenburskiej. Budowla ta, jednoznacznie kojarząca się ze zjednoczeniem Niemiec widoczna jest na niemieckich rewersach eurocentów. Brama ma  wysokość 26 m, szeroka jest na 65,5 m i głęboka na 11 m. Wybudowano ją w stylu wczesnoklasycystycznym z piaskowca . W bramie jest pięć przejazdów, z których środkowy jest odrobinę szerszy od innych, oraz dwie przybudówki. Po obu stronach stoi po sześć 15-metrowych kolumn w stylu doryckim z jońskim rowkowaniem.  Attyka i filary dzielące przejazdy są pokryte reliefami. W obu przybudówkach stoją wielkie posągi przedstawiające Marsa, chowającego miecz do pochwy i boginię Minerwę z lancą. Modele obu rzeźb zostały wykonane przez Johanna Gotfryda Schadowa w 1792 r. Figury zostały zniszczone podczas II wojny światowej i zastąpiono je w latach 1951/1952 kopiami.

Po obu stronach bramy znajdowały się od zawsze przybudówki dla straży i celników. Po zniesieniu Berlińskiego muru cłowo-akcyzowego na przełomie 1867/68, przybudówki zastąpiono kolumnadami, które  komponowały się z bramą znacznie lepiej. Na szczycie bramy posadowiona jest  około 5 metrową miedzianą , uskrzydlona boginii zwycięstwa - Wiktoria , która kieruje kwadrygę do miasta.

 

Image
Brama Brandenburska

 

Przechodzimy na Plac Republiki, jestem tu po raz pierwszy, po raz pierwszy spoglądam na Reichstag.

 

Image
Reichstag

 

       Reichstag nie był pierwszą siedzibą rządu Niemiec w XIX wieku (parlament niemiecki powstał w czasie Rewolucji Marcowej w 1848r). Kilkakrotnie zmieniano miejsca obrad, aż w Grudniu 1871 roku Bismark zaproponował zbudowanie stałej siedziby. Budowla powstawała w latach 1884-1894.

W 1918r z Reichstagu ogłoszono powstanie dwóch republik, 1920 w puczu Kappa zginęło na schodach budynku ponad 100 osób, 1933r wybuchł pożar, prawdopodobnie mający związek z przewrotem dokonanym przez Hitlera, który doszczętnie zniszczył budynek. W latach 60-tych przebudowano budynek, by w 1991-1999 dokonać kolejnej przebudowy. Reichstag był też symbolem, tuż po murze berlińskim, podzielenia Berlina na część wschodnią i zachodnią. I tak sztandar Niemiec Zachodnich, zawieszony na budynku, był doskonale widoczny po stronie wschodniej, a samoloty sowieckie wielokrotnie zagłuszały obrady przelatując blisko budynku.

Potem na schodach budynku wystąpił t zespół "Rolling Stones", było wystąpienie Ronalda Regana, który, ubrany w kamizelkę kuloodporną, z okna Reichstagu ogłosił, że mur berliński wkrótce zniknie.

Warto dodać, że w latach 1871-1912   liczba posłów polskich w Reichstagu  wahała się od 13 do 20 , byli oni skupieni w Kole Polskim.

Tak czy siak budynek nie przywołuje we mnie żadnych miłych skojarzeń i mijam go szerokim łukiem.

Przez olbrzymi park w centrum miasta – Tiergarten – udajemy się do ostatniego celu spacerku przez Berlin – na Plac Poczdamski, który po zjednoczeniu diametralnie zmienił swoje oblicze. To nowe centrum miasta.

 

Image
Plac Poczdamski

 

Image
Plac Poczdamski

 

       Wspaniała nowoczesna architektura mieści unikatową rozmaitość oferty gastronomicznej, galerii handlowych, teatrów i kin. Spektakularnym rozwiązaniem architektonicznym jest Sony-Center z lekkim, wieczorem pięknie iluminowanym dachem namiotowym. Schowany gdzieś pod ziemią Dworzec Główny (Hauptbahnhof) to największy węzeł kolejowy w Europie. Życie toczy się  tu bez przerwy  przez całą dobę.

Czas trochę odetchnąć, zmęczeni wracamy do hotelu, by wieczorem znów ruszyć w miasto. Lądujemy we wschodniej dzielnicy, w klubie „103”. Tu kończy się nasza wycieczka.

                                                                                                          Przemek Pajcz
                                                                                           Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dodaj swój komentarz

Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Twój email:
Twoja strona:
Temat:
Komentarz:
Zmieniony ( Poniedziałek, 11 Styczeń 2010 21:39 )
 
Designed by tututam.pl