| 2009.05 - Masyw Ślęży |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||
| Sobota, 16 Maj 2009 00:00 | |||
|
Wracamy do Ślężańskiego Parku Krajobrazowego.
Na szczyt Ślęży wejdziemy tym razem najłatwiejszym ze szlaków – szlakiem żółtym z Przełęczy Tąpadła (bar, parking, noclegi w pobliżu).
Dobre oznakowanie nie jest potrzebne, obejdzie się również bez mapy, na szczyt prowadzi szeroka droga.
W dolnych partiach masywu pod nieobecność ptaków zaglądamy do ich gniazd, już wkrótce będzie jeszcze bardziej śpiewająco.
Ciekawostką Masywu Ślęży jest także endemiczny gatunek małp. To jedyne znane stanowisko tych zwierząt żyjących na wolności w tej części świata. Rozmnażają się w porze kwitnienia kasztanowców, pomimo dużej liczby turystów są jednak dość nieufne wobec człowieka, stąd nie zawsze można je zaobserwować.
Plecak spakowany, gotowość do drogi pełna, małpy zostawiamy poniżej.
Mniej więcej w połowie podejścia jedyny punkt widokowy na trasie, lepsza widoczność już tylko na szczycie.
Tuż pod szczytem natrafimy na pozostałości wału kultowego, w tym regionie jest kilka takich miejsc, wał znajdziemy też na Radni.
Idąc szlakiem żółtym natrafimy na kilka interesujących form skalnych (choć tych najwięcej jest przy szlaku niebieskim, trudniejszym, również zaczynającym się na Przełęczy Tąpadła – na tą wycieczkę zabierzemy Was innym razem).
Na szczycie charakterystyczną budowlą jest, widoczny także z dołu, kamienny kościółek, najczęściej występujący na przedwojennych pocztówkach. By nie robić konkurencji koledze…o kościółku przeczytacie tutaj:
Przechodząc koło kościółka natrafiamy na ruiny zamku, z tego fragmentu niewiele się zachowało.
Jeszcze kawałek i docieramy na wieżę widokową, która daje zupełnie inną perspektywę na wspomniany kościółek
Z wieży doskonale widoczna jest też druga co do wysokości góra Masywu – Radunia, a na niej stok narciarski, szkoda że nieczynny i zaniedbywany.
Widoczny też jest zalew w Sulistrowiczkach
A nawet zalany kamieniołom w Sobótce Zachodniej – jeziorko zwane Kantyną.
Na szczycie znajduje się także znane schronisko PTTK, w którym można niedrogo przenocować i drogo zjeść. O schronisku możecie poczytać tutaj http://www.zobten.com/co_gdzie.php#pttksleza
Jest także pewien sposób aby wspiąć się na Ślężę bez wysiłku i wcale nie jest to przysłowiowa wędrówka palcem po mapie. Otóż w dwóch miejscach – przy schronisku pod Wieżycą oraz na sobótczańskim Rynku znajdują się dwie betonowe makiety Masywu Ślęży. Zatem każdy może mieć swoją Ślężę jak i każdy może mieć swój Everest.
Ze Ślężą pożegnajmy się z daleka, przez kwitnące pole rzepaku, wrócimy tu szybciej niż Wam się wydaje
Przemek Pajcz
Dodaj swój komentarz
|






















