Wypady tu i tam
|
Wspinał się coraz wyżej, trzymając się głównego koryta rzeki, którego dopływy tworzyły jeden skrzący się strumień. To już były góry. Roztaczały się przed nim nagie zbocza i przepastne otchłanie. Miał wrażenie , że w tym rozległym pustkowiu kryje się głęboka prawda o naszej planecie. Naga, jaskrawa, nieskazitelna, która zawsze opiera się woli człowieka. Jeanhe Grange "Purpurowe rzeki" |
|
Wypady tu i tam