www.tututam.pl Wasze Podróże 2008.11 - Za darmo do Paryża - Łukasz Bobiński
2008.11 - Za darmo do Paryża - Łukasz Bobiński PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Niedziela, 17 Styczeń 2010 23:40

"Nie ma nic za darmo" to twierdzenie, które jest wpajane wszystkim studentom ekonomii.

Wcześniej czy później zawsze ktoś musi zapłacić. Okej. Tym razem jednak nie my - za darmo lecimy do Paryża! Fakt, trochę wyolbrzymiam, bo Visa Electron Ani zostaje obciążona kwotą 0,10GBP. 1 pens od osoby w jedną stronę. Cały nasz szkocki dom wybiera się do Francji na zaproszenie Nicolasa, naszego współlokatora. Ostatecznie 5-ego listopada do wycieczki gotowy jestem ja, Ania, Diana i Nicolas. Maciek dostał pracę i zostaje.

Image

Wyruszamy z Glasgow-Prestwick. Po drodze na lotnisko okazuje się, że mamy źle wydrukowane bilety, ale mimo to otrzymujemy "za darmo" nowe karty pokładowe przy stanowisku check-in. Z lotniska odbiera nas mama naszego francuskiego przyjaciela. Wieczór spędzamy pod Paryżem w domu jego rodziców. Na kolację jemy "creps", sery i pijemy wino. Dom jest wielki i klimatyczny, pochodzi z XVIII wieku, antyczne umeblowanie, w ogrodzie basen i ciekawa roślinność. Rano Nico wyciąga swoje poobijane Clio i jedziemy do Paryża.

Image

Image

Image

Dzień mija na zwiedzaniu, nasz przewodnik wczuwa się w swoją rolę. Zaczynamy od okolic Moulin Rouge, wchodzimy na wzgórze Montmartre, następnie jedziemy w kierunku centrum. W ruchu ulicznym niesamowity bałagan, wymuszenia, kto pierwszy ten lepszy, a i tak większość Paryżan samochodów po prostu nie ma. Poza tym masa Smartów i Mini. Na lunch udajemy się do bardzo starej i znanej restauracji Cartier. Menu tylko po francusku, więc "Nico, biorę to co Ty". Tłumacz zachwala specjały z północno-wschodniej Francji po czym na moim talerzu znajduje się golonka, kiełbasa, ziemniaki i kapusta prosto z bigosu. Szok. W Polsce nigdy bym czegoś takiego nie zamówił! Na szczęście na przystawkę były ślimaki.

ImageImage

Idziemy na spacer nad Sekwaną, robimy fotki pod katedrą Notre-Dame, zaglądamy w wiele miejsc. Gdy jest już ciemno wchodzimy na górę Łuku Tryumfalnego. Miasto jest pięknie oświetlone, widać więżę Eiffla w niebieskich kolorach.

 Image

Image

Śpimy w centrum, w mieszkaniu, które zostawił nam znajomy. Kamiennica, 5-te piętro, coś jak u Kiepskich tylko, że schody jak na latarnię morską. Kibelek na korytarzu, pokój ma 17m2, jest łóżko, plazma, aneks kuchenny i prysznic. Znajomy ze swojego "apartamentu" jest bardzo dumny, przecież ma idealną lokalizację! My tylko zmieniamy ciuchy i idziemy na imprezę. Spotykamy kilku znajomych Francuzów i razem udajemy się na "BARATON", w którym odwiedzamy jakieś niszowe, paryskie bary. Jest z nami trochę międzynarodowych studentów, ale urywamy się z końcówki, żeby nie skończyć w niszowym klubie. Metrem podróżujemy bez biletów, skacząc przez bramki, tak żeby było ciekawiej. Tzn. ja i Nico skaczemy, a dziewczyny starają zmieścić się pod nimi. Jedziemy do QUEENS na Champs Elysees. Rezydenci klubu to same gwiazdy, dziś akurat gra Alex Gaudino. Drinki zaczynają się od 15Euro. Na parkiecie osoby heteroseksualne to rzadkość, ale impreza jest całkiem dobra. Zachowuję jednak czujność. Rano Ania nie chce wstawać. Wyjść z mieszkania udaje nam się dopiero o 12ej.

ImageImage

Główny punkt programu to Wieża Eiffla. Wchodzimy na pierwsze piętro pieszo, skąd wjeżdżamy windą na sam wierzchołek. Widok robi wrażenie. Spacerujemy trochę po mieście, odwiedzamy podobno bardzo znaną cukiernię Laudree gdzie można rozpieścić podniebienie. Nasze Clio tym razem nie dotyka innego zderzaka na jednej z wąskich uliczek, ale stoi na parkingu podziemnym. Godzina postoju to 3,8Euro, lecz Nicolas pokazuje nam "jak to się robi". Podjeżdżamy pod zderzak samochodu przed nami, szlaban się otwiera, ruszamy razem z nim i przejeżdżamy "na Francuza". Patent zdecydowanie do wykorzystania. Na kolację wracamy pod Paryż. Wyjeżdżamy po 16ej, autostrada ma pięć pasów, ale wszystkie zakorkowane. Zamiast godziny jedziemy dwie i pół. Następnego dnia rano jedziemy już tylko na lotnisko... Paryż zaliczony.

Image

www.lukaszbobinski.com

 

Dodaj swój komentarz

Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Twój email:
Twoja strona:
Temat:
Komentarz:
 
Designed by tututam.pl