| Grossglockner 2009 - ZDOBYTY |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||
| Sobota, 16 Styczeń 2010 22:47 | |||
|
Grossglockner zdobyty- strasznie w kość dostałem, było bardzo niebezpiecznie, ekstremalnie niebezpiecznie (jak dla mnie) na lodowcu, gdy samotnie idąc, a w zasadzie pnąc się, bo o „chodzeniu nie było mowy” zgubiłem trasę…
zresztą nie była widoczna. Mordowałem się z 300 metrową lodową ścianą . Wieczorem było zimno, chłodno, mokro, głodno, smutno. Mało radości, dużo ryzyka… nie patrzyłem w dół i trzęsące się z wysiłku uda, które łapały skurcze, zatem doszedł i ból fizyczny…
Ciężar ciała utrzymywany był w 75% na czubkach raków wbijanych w lód, stopy fruwały w powietrzu. Jak była możliwość to podpierałem się kolanem i zawsze czekanem wbijanym w lód… Masakra, dobrze, że byłem sam, bo bałbym się o życie innych Drugiego dnia ostatnie 300 metrów lodu i skały, też trudne. Dla mnie była to najtrudniejsza i najniebezpieczniejsza góra, do tego bez asekuracji. Nie chcę zdobywać więcej gór o charakterze wspinaczkowym o takiej trudności. Góry tak ale bez ryzyka. Zapraszam do obejrzenia zdjęć w różnych galeriach. Dodaj swój komentarz
|
|||
| Zmieniony ( Sobota, 16 Styczeń 2010 23:09 ) |


